2016-09-27

Komunikacja z Miastem kuleje

 Ponieważ ostatnio nasza komunikacja z Miastem wygląda słabo postanowiliśmy podzielić się z Wami naszymi spostrzeżeniami.

1. Pamiętacie być może, jak Miasto publicznie na łamach jednej z gazet wypowiedziało się, że garstka ludzi (czyli Rowerowe Katowice) uzurpuje sobie prawo do wypowiadania się w imieniu coraz szybciej powiększającego się grona rowerzystów.

W zasadzie Miasto ma prawo do wyrażania takich opinii i nic nam do tego. Ale pokazuje, że mają nas (Stowarzyszenia) już po dziurki w nosie. Cieszy nas natomiast fakt, że po raz pierwszy przyznali, że dostrzegli coraz więcej rowerów na drogach - no i to już coś.

2. Pojawiło się niedawno kilka inwencji twórczych, które nijak się mają do logiki, a często i do przepisów. Miasto nie potrafi niestety tego zrozumieć i podpiera się argumentami typu "bo tak było w projekcie", "bo inaczej się nie da" itp. Robią buble, a potem używają wytrycha słownego "bo Wam się nic nie podoba".

Przykład sierżantów:

Inny przykład: kontraruch wymalowany na części przeznaczonej do postoju pojazdów.

Urzędnicy wypowiadają się że wszystko jest OK, bo zgodnie z projektem. No właśnie nie OK, bo jak stanie tam samochód to zasłoni "sierżanta". On ma być wymalowany na części "jezdnej", a nie "postojowej" ulicy. No, tylko że my się nie znamy, a w Urzędzie sami fachowcy ;-)



3.Najsmutniejsze jednak jest to, że Miasto od pewnego czasu zasłania się projektem Podstawowej Sieci Tras Rowerowych. I tu odrobina wstępu.

Na spotkaniu Zespołu ds. Polityki Rowerowej przedstawiona została mapa tras rowerowych, które mają połączyć dzielnice z centrum Miasta. Wnieśliśmy do projektu sporo uwag, część przyjęto, część nie. Przekaz ze strony Miasta był mniej więcej taki: "przyjmijcie to wstępnie (podkreślany wstępnie) w takiej formie. Przecież nie jest to dokument zamknięty i na etapie dalszych prac będziemy mogli coś pozmieniać. Na pewno nie będzie tak, że wszystko da się zrobić i trzeba będzie nanosić korekty." No i niestety dla Was i dla nas - zgodziliśmy się na to.

Zerknijcie jakie zaczęły ostatnio przychodzić odpowiedzi (zgłaszamy to jako interpelacje radnych, bo to najkrótsza i najszybsza droga; normalne pisma krążyłyby po urzędzie, a tak na interpelację radnego musi być w ciągu 14-21 dni odpowiedź i musi być upubliczniona i zachowana dla potomnych).

a) sprawa dotyczy stworzenia przejazdu pod A4 na wysokości Parku 3 Stawy (obecnie chodnik, choć miejsca jest pełno na dopuszczenie ruchu rowerowego).



I odpowiedź Miasta:

W praktyce oznacza to, że może to zrobią dopiero jak powstanie tam DDR, czyli za 2-5 lat (?).

b) alternatywna trasa drogi rowerowej łączącej Murcki z Ochojcem (i dalej Jankego do centrum).
Wg prośby naszego środowiska chcieliśmy, żeby rozważono budowę trasy po dawnym śladzie kolei (jest równo, wygodnie i z dala od samochodów), a nie przy drodze, którą pędzą samochody.


Znów informacja z Miasta: skoro nie ma w Planie Tras Rowerowych to nie będziemy się tym zajmować. Na etapie rozmów nie zgłaszaliście uwag.
No i tu nieprawda, bo akurat wskazywaliśmy, że droga ta na wysokości trasy nr 1 kończy się w środku niczego. A na pytanie jednego z członków zespołu jak dalej jechać Naczelnik Wydziału Transportu odpowiedział z rozbrajającą szczerością: dalej jeździe w ruchu ogólnym z samochodami. No i niestety takie jest podejście urzędników do tematu.

Dodatkowo, jak widzicie, pojawia się informacja, że Miasto czeka na wyniki audytu Oficera Śląskiego, żeby wykorzystać trasy kolejowe na drogi dla rowerów.
Tymczasem Miasto już poinformowało o rozbiórce wiaduktu nad DK86 po kolei wąskotorowej, a w planach są kolejne zgody na likwidację infrastruktury na kolejnych odcinkach (likwidacje wiaduktów, nasypów etc.).
Może się okazać, że zanim pojawią się wyniki audytu, wszystko zostanie rozebrane, a Miasto z rozbrajającym uśmiechem bezradnie rozłoży ręce i powie: "nie da się"...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz