2012-11-29

Spotkanie #5: Rower w autobusie i polityka rowerowa

25 października 2012 r. po raz piąty zebrał się zespół ds. polityki rowerowej. Tematem rozmów było przewożenie roweru w transporcie publicznym na terenie miasto. Rozważano m.in. możliwość zakupu przyczep na rowery do autobusów i tramwajów. Druga część spotkania poświęcona była tekstowi polityki rowerowej, zaproponowanemu przez przedstawicieli magistratu.

Protokół ze spotkania znajduje się w dalszej części tekstu. Do jego treści wniesione zostały zastrzeżenia.

 Kolejne spotkanie odbędzie się 6 grudnia 2012 r. o godz. 15:00 na ul. Młyńskiej 4. Tym razem tematem rozmów będzie dalej treść uchwały Rady Miasta dotyczącej polityki rowerowej oraz założenia budżetu miejskiego w tym obszarze na 2013 r. (propozycja społecznej części zespołu).

2012-11-05

Komentarze: Rower w Tczewie

Nie tak kolorowo?
Kilka tygodni temu rozmawiałem z Małgorzatą Ciecholinską, oficerem rowerowym z Tczewa. Ciekaw byłem jak miasto, które często pokazywane jest jako rowerowy lider, osiągnęło ten status. Niestety rozmowa pokazała, że nawet tutaj nie jest tak wesoło i dobrze, jak mogłoby się wydawać po publikacjach internetowych.

Przyjechał pomysł
Pomysł z polityką rowerową w wypadku Tczewa nie był inicjatywą oddolną. Do myślenia o tym środku transportu zachęcało władze Pomorskie Stowarzyszenie Wspólna Europa. Oni też przekonali włodarzy, że warto na początku wykonać porządny audyt polityki rowerowej według metodologii BY-PAD.

Metodologia ta podkreśla znaczenie opinii codziennych użytkowników rowerów. Pierwszy raz w Tczewie władze więc spotykały się z rowerzystami, aby usłyszeć ich zdanie. Okazało się jednak, że ten głos jest bardzo słaby. Na spotkania przychodziły prawie wyłącznie osoby zaproszone przez urzędników. Zazwyczaj wcześniej współpracujące z samorządem, np. w dziedzinie sportu lub po prostu nauczyciele wychowania fizycznego.

Audyt był jednak impulsem do rozpoczęcia szerszej dyskusji o roli roweru w mieście. Dodatkowo została ona wzmocniona, gdy po uchwaleniu polityki rowerowej, magistrat oddał do użytku inwestycję, która była bardzo odległa od przyjętych standardów. Oddana obwodnica miasta była bowiem usiana stojakami na rowery, tzw. wyrwikółkami.

W urzędzie powstało też stanowisko oficera rowerowego. Podlega ono bezpośrednio prezydentowi. Nie do końca jednak ma siłę i przebicie, aby pilnować wszystkich inwestycji miasta. Szczególnie, że w tym okresie zmieniły się władze.

Rekomendacje
Ważnych jest jednak kilka rekomendacji, które Małgorzata Ciecholińska poczyniła na podstawie swoich kilkuletnich doświadczeń:
  • zespół ds. polityki rowerowej musi składać się też z przedstawicieli mediów lokalnych; to oni będą lub nie będą pisać o zachodzących zmianach,
  • każdy urzędnik za nim zabierze głos o jakiejś inwestycji musi przez 15 min. pojeździć na rowerze na terenie, którego dotyczyć ma dyskusja; to samo dotyczy innych członków zespołu,
  • zespół musi mieć jasno zdefiniowane swoje cele, w tym edukację mieszkańców oraz kanały jakimi chce dotrzeć do ludzi; bez edukacji nic się nie uda,
  • profesjonalny audyt polityki rowerowej jest tańszy, gdyż nie uczymy się na własnych błędach, a korzystamy ze sprawdzonych na świecie wzorców.

2012-11-02

Infrastruktura: Raport o rowerach w mieście

Raport mniejszości?
Magazyn "Rowertour" już po raz drugi publikuje raport na temat infrastruktury rowerowej w poszczególnych miastach Polski. Szczegóły w listopadowym numerze. Katowice znalazły się na trzydziestym miejscu.

Poprzedni raport ukazał się w 2010 r. Jego tytuł brzmiał „Mamy jeszcze wiele do zrobienia”. Dziś nadal do zrobienia jest wiele, a może nawet jeszcze więcej niż wówczas, gdyż jest bardzo prawdopodobne, że tempo rozwoju infrastruktury rowerowej w miastach nie dorównuje szybkości, z jaką bicykl zdobywa sobie nogi i serca Polaków. Miniony czas daje szansę na porównanie i sprawdzenie, co się zmieniło.

Tym razem redakcja poszerzyła badanie i zaproszono do niego nie tylko miasta wojewódzkie, ale również 25 innych, największych ośrodków miejskich. Dolną granicą była tu liczba 100 tysięcy mieszkańców, którą miasta musiały przekroczyć. Dla ścisłości, są w zestawieniu Grudziądz i Słupsk, które w wyniku niżu demograficznego ponownie nieznacznie spadły poniżej wspomnianej granicy, lecz jeszcze kilka lat temu mogły się pochwalić tym, że należą do elity największych polskich miast.

Zmieniły się nieco także same pytania. Znikły te dotyczące pieniędzy oraz kilka innych, lecz wszystkie te, które posłużyły do stworzenia tabeli z numeru 4/2010 „Rowertouru”, zostały, choć czasem w zmienionej formie. Okazuje się, że nie wszędzie prowadzi się inwentaryzację infrastruktury rowerowej. Nie tylko problemem jest dowiedzenie się, ile jest dróg asfaltowych, a ile z kostki brukowej, ile samodzielnych dróg dla rowerów, a ile tzw. ciągów pieszo-rowerowych. Część miast nie jest nawet w stanie udzielić precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, ile jest dróg rowerowych niezależnie od ich szczegółowej specyfikacji.